• „Korzenie niebios” - Fragment I

    Przez teren targu przechodzimy przy ogólnej obojętności i pod wrogimi spojrzeniami kilku osób. Wchodzimy teraz do niemal pustych korytarzy. Jest w nich zapach ziemi i pleśni. Myślę, że w tych lochach nosimy go na sobie wszyscy. Tyle że po pewnym czasie przywykamy do tego. Ale tu woń jest zdecydowanie silniejsza. I jest gorsze oświetlenie. Generatory nie dostarczają wystarczająco dużo prądu, aby wszędzie zachować pozory cyklu dzień – noc. Są strefy mniej ważne, jak właśnie ta, w których światła elektrycznego po prostu nie ma. Albani szpera w kieszeni

  • Częściowcy - fragment

    Dan Wells, Partials - Częściowcy
    Noworodek numer 485GA18M zmarł trzydziestego czerwca dwa tysiące siedemdziesiątego szóstego roku o szóstej siedem rano. Dziewczynka miała trzy dni. Od czasu Wybuchu średnia długość życia ludzkiego dziecka wynosiła pięćdziesiąt sześć godzin.

  • CRYSIS: Eskalacja - fragment 4

    Departament Antioquia, północna Kolumbia, rok 2019, operacja Scarface (antynarkotykowa operacja połączonych sił kolumbijskich, amerykańskich i brytyjskich)
    Zawsze musi być ten pierwszy raz. Przypominał sobie swoją pierwszą strzelaninę. Był przerażony, ale dał sobie radę, wyszkolenie przezwyciężyło strach. Co próbuję udowodnić tutaj?, przemknęło mu przez głowę. Zaraz po: Powinienem był użyć czterdziestki piątki.

  • CRYSIS: Eskalacja - fragment 3

    Doktor Herman Asher był zszokowany widokiem nowej szefowej ochrony wykopaliska. Żylasta Afroamerykanka na wygolonej głowie miała coś w rodzaju irokeza zaplecionego w warkoczyki. W obu uszach nosiła liczne kolczyki, w lewym dodatkowo tunel. Kolczyk błyszczał też w jej nosie. Miała na sobie wojskowe buty, polowe spodnie i przydziałową kamizelkę kuloodporną CELL – rozpiętą i odsłaniającą biały T-shirt. Na T-shircie widniały napisy „London Calling” oraz „Clash” , a także wizerunek mężczyzny roztrzaskującego gitarę o ziemię. Na wszystko to

  • CRYSIS: Eskalacja - fragment 2

    Czuł chłód przystawionej do głowy lufy automatycznego M12. Dawno już nie miał powodu strzelać z niego do kogoś z CELL czy Cepidów. Nacisk na spust. Gorąco. Zbyt gorąco, by czuć ból. Przez chwilę miał bardzo dziwne wrażenie, że coś rusza się w jego głowie, za oczami – ale tylko przelotnie. Pamiętał, jak osuwa się na kolana. Był już martwy, ale jego mózg wciąż odbierał informacje. Nikt nigdy o tym nie mówił, bo nikt nigdy stamtąd nie wrócił. Ziemia nachyliła się ku niemu, ale zanim upadł na twarz, wszystko spowiła czerń.

  • CRYSIS: Eskalacja - fragment 1

    Lotnisko, placówka pomocnicza kopalni kobaltu CELL, górny bieg rzeki Podkamienna Tunguzka, Kraj Krasnojarski, Syberia, Federacja Rosyjska, rok 2025

  • Brainman - fragment

    Od zakończenia meczu minęły trzy godziny. Boisko i stadion były puste. Na środku zielonej murawy w światłach kilku reflektorów tkwiła samotna sylwetka Nicka. Posuwał się powoli, prowadząc mały wózek na dwóch kołkach, uzupełniał zniszczenia i zbierał wyrwane kępy trawy. W ten sposób dorabiał do stypendium, które zdobył jako jeden z dziesięciu wyróżnionych studentów pierwszego roku wydziału bioinżynierii.

  • Blask - fragment

    – Dlaczego oni nas zaatakowali? – spytał z wściekłością.
    – Nie wiem – przyznał oszołomiony Harvard. Nie wypuszczając Kierana z objęć, zaprowadził go na wiodące do audytorium schody.

  • Historia prawdziwa Kapitana Haka - fragment

    Pomieszczenie nie wyróżniało się niczym specjalnym. Panował w nim mrok i prowadziły do niego co najmniej cztery osobne wejścia. Najmłodszy ze spiskowców pojawił się najpóźniej. Musiał zbiec ze wszystkich zamkowych schodów, by dotrzeć do tego sekretnego miejsca, którego istnienia nie podejrzewał nawet królewski architekt. W zupełnej ciemności do nozdrzy najmłodszego spiskowca doszedł mdły zapach kadzidła.

  • Assassin’s Creed - Objawienia. Fragment II

    Orzeł wciąż krążył po niebie. Bladobłękitnym, wybielonym przez słońce, choć to chyliło się już ku zachodowi. Drapieżny ptak, ciemny kształt rysujący krąg za kręgiem, teraz jednak – celowo. Jego cień padał na nagie skały w dole, które szarpały go i strzępiły, kiedy nad nimi przelatywał.

Copyright © 2004-2019 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 26 kwi 2019, 09:20 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka