Artykuły

Złowione w sieci

Przegląd prasy 02/2011

++

W tym miesiącu proponujemy coś specjalnie dla fanów historii wojen, post – apokalipsy, komiksów, a przede wszystkim – steampunku. Będzie o futurystycznych optymistach i post – apokaliptycznych pesymistach, genetycznych modyfikacjach w literaturze s-f oraz rozmywaniu rzeczy ważnych przez „sarmackie” komentarze internautów. Są również trzy artykuły, traktujące o wojnie secesyjnej, widzianej z perspektywy niesamowitych, XIX – wiecznych wynalazków, które zdają się być doskonałym wzorem dla steampunkowej konwencji. Na deser zaś, utrzymująca nas w klimacie „wieku pary i elektryczności”, lekcja rysowania steampunkowych maszyn oraz wycieczka po miejscu wprost wymarzonym dla wielbicieli ery wiktoriańskiej. Zapraszam.


Poprzez artykuł "Cormac McCarthy: optymiści kontra pesymista post - apokalipsy", zamieszczony w Polityce, Szczepan Twardoch pokazuje dwa sprzeczne kierunki, które pomogą zrozumieć niesłabnący fenomen Cormaca McCarthy’ego. Oba poglądy mają swoich zwolenników i wrogów, oba dotyczą przyszłości. Wybitne osobowości jak Raymond Kurzweil i Frank J. Tipler głęboko wierzą, że dzięki ludziom i postępowi nadejdzie prawdziwie złoty wiek. Ich antagoniści wieszczą koniec świata i początek ery, którą przetrwają tylko najsilniejsi. Po której stronie staną czytelnicy?

Poleca: Adrian „wadik” Wędzel

Trendy w literaturze czy filmie, bądź ogólniej – w sztuce w ogóle, pojawiają się sezonowo i choć czas ich życia bywa różny, zwykle obfitują w estetyczne papki. Mieliśmy modę na wampiry, mamy sezon na zombie, zaś na gruncie s-f, po długiej dominacji rzeczywistości atomowych, pojawił się nowy trend. Modyfikacje genetyczne – oto co spędza sen z powiek wielu twórcom, w tym Wawrzyńcowi Podrzuckiemu. Autor ten w notce pt. „Genetycznie modyfikowana fantastyka” bezwzględnie demaskuje śmiesznostki powszechnie pokutujących przekonań i wyjaśnia kilka podstawowych twierdzeń dot. modyfikacji genetycznych.

21 lutego miała miejsce polska premiera antologii „Steampunk”, pod redakcją małżeństwa Vandermeerów. Był to zarazem debiut nowego wydawnictwa, ArsMachina. Książka zebrała liczne recenzje, które podkreślały przede wszystkim różnorodność zbioru (zobacz: recenzja Macieja Majewskiego czy Rafała Śliwiaka). Skoro więc temat zrobił się popularny, warto wspomnieć o niezwykle ciekawym miejscu – steampunkowej Wieży Wodnej w Pszczynie. Jest to zaaranżowane w stylu steampunku wnętrze dawnej wierzy ciśnień, przerobione na pub i restaurację. Robi wrażenie! Dodatkowo osobom władającym językiem angielskim polecamy artykuł „How to Draw SteamPunk Machines ”, ukazujący krok po kroku rysowanie steampunkowych maszyn.

Poleca: Beata „Wiedźma” Kukiełka


„Wojna secesyjna – pierwsza wojna nowoczesna?”, to pytanie zadaje Szymon Gołębiewski w krótkim, acz interesującym tekście, przedstawiającym techniczne ciekawostki z czasów amerykańskiej wojny domowej oraz opinie autora na temat nowoczesności i „totalności” tego konfliktu. Szczególną uwagę proszę zwrócić na rzadko poruszany wątek ofensywy minowej, zapoczątkowanej przez wojska Konfederacji, a także na wspomniane zagadnienie wojny totalnej, które, choć nieco kontrowersyjne, warte jest bliższego poznania.

O wojnie secesyjnej, jak się często okazuje, wiemy bardzo mało. Na szczęście, dzięki takim artykułom, jak „Civil War Machine Guns” autorstwa Roberta Niepert’a możemy poznać dzieje tego konfliktu poprzez jego wycinkowe, a przez to bardzo szczegółowe ujęcie. „Civil War Machine Guns” to tekst poświęcony niesamowitym konstrukcjom broni maszynowej, która każdej z walczących stron miała zapewnić ostateczne zwycięstwo. Przyjrzyjcie się bliżej tym amerykańskim wunderwaffe, czyż to nie jest steampunk w najczystszej postaci?
(tekst w całości po angielsku)

A skoro mowa o steampunku – oto przed Wami jeden z najciekawszych tekstów, łączący tę konwencję z historią amerykańskiej wojny domowej. „The Steampunk Civil War” to doskonałe przedstawienie wojny secesyjnej, jako wzorcowego konfliktu epoki pary i elektryczności. Pociągi pancerne, żelazne parowce oraz takie rarytasy, jak balonowe lotniskowce, wszystko to z pewnością przyciągnie uwagę nie tylko miłośników dawnych militariów. Ciekawą jest również wzmianka o mało znanym aspekcie amerykańskiej wojny domowej, jako wojny pozycyjnej toczonej za pomocą ogromnej wprost sieci okopów. Polecam.
(tekst w języku angielskim)

Poleca: Maciej „morfin” Przygórzewski

Przypadek tekstu Kuby Jankowskiego jest szczególny z kilku względów. Wbrew tytułowi i temu, co twierdzi autor, mamy tu do czynienia nie z felietonem, a z artykułem publicystycznym. Już na początku postawiono tezę, która podpierana jest kolejnymi argumentami. Są też cytaty, śródtytuły, tekst jest dłuższych rozmiarów, etc. Określenie gatunku dziennikarskiego jest tu o tyle istotne, że ukazuje pewną tendencję. Internet w dużym stopniu odpowiada za rozmywanie granic między poszczególnymi gatunkami. Felietonem zaczynamy nazywać każdą osobistą wypowiedź – byleby tylko miała tytuł i przedstawiała nasze poglądy.

Mimo błędnego określenia, tekst jest dobrze napisany i porusza niezwykle ważną sprawę. Jankowski komentuje działalność PSK – Polskiego Stowarzyszenia Komiksowego. Organizacja zamiast prężnie działać, jest - zdaniem autora – nieobecna w życiu publicznym. Najlepiej świadczy o tym to, że choć Stowarzyszenie zarejestrowano w 2009 roku, strona internetowa jest wciąż w budowie. Miłośnikom obrazkowych opowieści cała sprawa nie powinna być obojętna. Można by też oczekiwać, że głos Jankowskiego wywoła burzę, że będzie swego rodzaju katharsis, które poruszy sumienia i zmobilizuje do działania na rzecz komiksu oraz poprawy jego wizerunku.

Lawina komentarzy pod tekstem świadczy, że burzę rzeczywiście udało się wywołać. O dziwo nie poszło jednak o treść, a o użycie słowa „spieprzyć”. Autorowi zarzucono posługiwanie się wulgaryzmami i ostro skrytykowano. Tymczasem, jak podaje słownik języka polskiego, słowo to jest zwykłym wyrazem pospolitym, nie wspominając już o tym, że publicyście – w uzasadnionych przypadkach – wolno więcej niż np. komentatorowi. W efekcie, zamiast dyskusji o kondycji polskiego komiksu, w komentarzach dostajemy dość emocjonalną i – w tym przypadku – bezzasadną polemikę odnośnie regulaminu Poltera. Taka typowa reakcja – czepiania się szczegółu i uciekania od treści – to kolejna ciekawa tendencja nie tylko polskiej sieci, ale ogólnie sposobu rozmawiania Polaków. Także i z tego powodu warto zwrócić uwagę na zamieszczony w tym serwisie tekst.

Poleca: Emil „Galathar” Marcinkowski


Na zakończenie oczywiście polecamy artykuły, które w tym miesiącu ukazały się na naszych łamach:


Wykorzystując datę 14 lutego do bestiariuszowych celów, wszystkim zakochanym i tym, którzy kochać nie chcą, nie mogą lub zwyczajnie nie kochają, w walentynki proponowaliśmy tekst o miłości, sięgającej poza grób - oczywiście w literaturze fantastycznej, napisany przez Macieja „morfina” Przygórzewskiego.

Thrillery i horrory pełne są psychopatów. To niebezpieczni ludzie, których chyba żaden horrormaniak nie chciałby spotkać w rzeczywistości na swojej drodze. Biegają z siekierami, piłami łańcuchowymi czy maczetami. Kino jest ich pełne. Czasami noszą maski, czasem lekarskie kitle, często mają zdeformowane i oszpecone ciała. Przyjrzyjcie się tym najciekawszym, których sylwetki postarali się Wam przybliżyć nasi redaktorzy.

W drugim dniu Aktualizacji Literackiej zapraszaliśmy Was do podjęcia tematu gęstego, lepkiego i niebywale słodkiego... Któż może oprzeć się urokowi fantastycznej czekolady? O czekoladowych przypadkach pisał Adrian „wadik” Wędzel.

Nie każdy wie, jak odróżnić wampira od agenta Tomka, ile czosnku trzeba do zgładzenia bestii ani dlaczego nieumarli tak bardzo boją się krzyży. Aby zgłębić tę wiedzę tajemną zapraszamy do zapoznania się z Liberum Vampirum Killum czyli Kroniką Sposobów y Metod Wszelakich Wampira mających Zgładzić a do Piekła Posłać, w Skrócie Przedstawionych przez Macieja „morfina” Przygórzewskiego.

Miłego czytania!
KOMENTARZE (1) Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się!
morfin 1 mar 2011, 14:45
Także i z tego powodu warto zwrócić uwagę na zamieszczony w tym serwisie tekst. - I zwróciłem uwagę na owy tekst z Poltera, chociaż przyznam, że bardziej zainteresowały mnie komentarze (Kyrie eleison!). Teraz chciałbym podziękować serdecznie kolegom redaktorom za to, że Bestiariusz nie ma tego rodzaju problemów.
  • Ostatnie dyskusje na forum
  • Więcej

Bestiariusza przegląda 6 użytkowników: 1 zalogowany, 0 ukrytych i 5 gości
Zalogowani: Google [Bot]

Copyright © 2001-2010 Bestiariusz.pl. Wszelkie prawa do treści, grafiki oraz zdjęć dostępnych na stronie są zastrzeżone na rzecz Bestiariusz.pl lub odpowiednio na rzecz podmiotów, których materiały są udostępnianie na podstawie współpracy z Bestiariusz.pl.

Teraz jest 22 maja 2012, 13:14 — Strefa czasowa: UTC + 1
Engine: NERV 4.0 BETA
Warunki użytkowaniaPolityka prywatnościUsuń ciasteczka